Praznik i Wissarion

Cały nasz pobyt byliśmy nęceni możliwością uczestniczenia w Prazniku (18 sierpnia) – święcie upamiętniającym wygłoszenie pierwszego kazania przez Wissariona. Wszystkie celebracje odbywają się w Gorodzie Słońce (Mieście Słońce), gdzie normalnie trzeba być przez kogoś zaproszonym, by wejść.
źródło: http://www.wissarion.info/wissarion15b.htm

Wissarion, źródło: http://www.wissarion.info/wissarion15b.htm

W Gorodzie mieszka ok 200 osób, głównie „wtajemniczeni”. Mieszkańcy są samowystarczalni, jedzą to, co wyhodują, a energię czerpią z paneli solarnych. U góry nad wioską na wzgórzu znajduje się pierwszy dom Wissariona, któremu przyszłe miejsce objawiło mu się pewnej nocy we śnie. W. namówił kolegę z helikopterem, by poszukać go i poniżej tego punktu powstał Gorod Słońce. teraz Wissarion mieszka niżej, bo chyba jednak niewygodnie było żyć 2 km nad wszystkimi (bez helikoptera).
Lokalsi mówili o kilku tysiącach osób, w rzeczywistości  w Prazniku uczestniczyło ok. 1000 osób.
Wszyscy ubrani na biało. Kobiety w kapeluszach, sukniach albo spódnicach do ziemi, mężczyźni w lnianych koszulach i czapeczkach jak z Gruzji
Ograniczony dostęp dla nie-wyznawcow. Wypraszali nas 3 razy. Pierwszy raz kazali czekać do 14, żeby zwiedzić Gorod. Za drugim razem zatrzymał nas pan z krótkofalowką i kazał czekać kolejne 30 minut, mimo że wszyscy już ruszyli. Zrobiło się  nieprzyjemnie. Kiedy już puścili, pani nie chciała w wpuścić nas do stołówki, mimo że daliśmy tzw. „podarek”, tzn paczkę makaronu, groch i coś tam jeszcze. Trzeba ją było przekonywać 10 minut.  Ugięła się.  Potem przydzielili nam przewodnika i mogliśmy pójść zwiedzać Gorod.
Tańce w kole
Wszyscy złapali się za ręce i utworzyli 3 obejmujące się koła. Band muzyczny grał piosenki o „Matuszce Ziemi”,  ludzie powoli ruszali się i gestami ilustrowali słowa piosenki. W środku ładne kobiety przebrane za greckie boginki polewały ludzi wodą niczym podczas chrztu. Potem była jakaś opowiastka o róży i kobieta w środku gestykulowala nad różą. Ostatnie stadium koła stanowiło przytulanie się ludzi z całego kręgu, które przerwało bicie dzwonu. Wtedy wszyscy uklękli.
Prawdy Wissariona o życiu – tego dowiedzieliśmy się od wtajemniczonych
Mężczyzna  jest kamieniem, a kobieta wodą, która go oplywa. Ona jest bliżej ziemi, dlatego zajmuje się domem, on wyznacza cele i je realizuje. W wiosce jest szkoła dla chłopców, dla dziewczynek nie ma (chyba – niepotwierdzona informacja, różne osoby składały różne wersje).
Co ciekawe, to nie mężczyzna wybiera kobietę, ale to ona jego. Wissarianie są dosyć libelarni w kwestii małżeństw, można zmienić partnera /partnerkę, gdy się poczuje taką potrzebę. Wissarion ma drugą żonę, młodszą od niego z 20 lat.

Film z tańców  w kole podczas święta

Szaleńcze biegi wissarionów

20150818_153747_Richtone(HDR)

Widok z Gorodu

20150818_162954

Tańce i śpiewy w kole wyznawców

Totem na środku Gorodu

Totem na środku Gorodu

 

 

20150818_143023

Młodzi muzycy

Syberia, Petropavlovka, Petropawlowka