30 i 31 maja miałyśmy okazję gotować na Festiwalu Streetwaves w Gdańsku. W tym roku tematem wiodącym festiwalu była „Głośna samotność” (kulinarnie raczej się do niej nie ustosunkowałyśmy:). Pierwszego dnia w specjalnej strefie piknikowej pomiędzy falowcami sprzedawałyśmy swoje wyroby. Drugiego dnia, w przestrzeni mniej industrialnej – na polance w Dolinie Radości w Gdańsku-Oliwie. Co ważne, tego dnia na całym festiwalu można było dostać tylko jedzenie wegetariańskie! Żadnych kiełbas ani bigosu! Przyrządziłyśmy wegetariańskie i wegańskie przysmaki – wytrawne tarty, nieśmiertelne kulki weg manchurian we wrapie ryżowym, babkę ziemniaczaną z konfiturą z cebuli, słodkie drożdżówki z rabarbarem i tapiokę z mango. Przyrządziłyśmy też napoje – lemoniadę lawendową i zimną yerba matę. Praca na świeżym powietrzu – to lubimy!






