Najprostsza zupa dyniowa

DSC_0245

Powoli kończą się jesienne zbiory – dynia, szpinak, szczaw, jarmuż. Na zimę pozostaną warzywa korzenne, jak seler, marchew czy buraki. Teraz jest ostatnia chwila, by upichcić coś z dyni!
Jeśli sobie dobrze przypominam, dynia stała się popularna kilka lat temu – tak samo jak hitem jest teraz jarmuż. Nigdy nie byłam zbytnio do niej przekonana. To zmieniło się, gdy zamieszkałam w Stambule, a za współlokatorkę miałam Norę – Austriaczkę. Koło naszego domu, w starej ormiańsko-greckiej dzielnicy Balat, co środę odbywał się targ owocowo-warzywny. W Turcji ceny na targu są o połowę niższe niż w sklepach, więc tam zaopatrzaliśmy się w owoce i warzywa na cały tydzień. Nora oprócz czerwonej kapusty, którą dusiła w winie, często przynosiła też dynię. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, co z nią zrobić, bo w naszym skromnym domu nie było piekarnika. Podejrzałam kiedyś, co robi w naszej malutkiej kuchni.  Nora pochodziła z małej miejscowosci w austriackich górach i często nam przyrządzała proste, sycące dania. Zupa z dyni to był taki austriacki klasyk. Jeśli chcecie, to uchylę rąbka tajemnicy….

Składniki na najprostszą zupę z dyni austriacko-turecką:

1,5 kg dyni
1 marchewka
3 ziemniaki
1 łyzeczka kurkumy
pół łyzeczki chilli
1 plaster świeżego imbiru

Nora oprócz dyni, kupowała też ziemniaki. Kroiła je w plastry, a dynię w kostkę. Potem smażyła ziemniaki w garnku, aż przestawały być surowe, a następnie wrzucała dynię. Smażyła to wszystko razem przez 5 minut i co jakiś czas mieszała, żeby się nie przypalało. Nie pamiętam, czy wrzucała marchewkę, ale ja daję jedną. Dodawała do tego też pokrojoną w piórka cebulę. Gdy wszystko było podsmażone, a ziemniaki gotowe, dodawała sól i pieprz, po czym zalewała to gorącą wodą. Zupa była prawie gotowa. Warzywa gotowały się jakis czas, a potem powstawał z tego krem. Zaraz….. Nie mieliśmy blendera – jak to się działo? Nie jestem w stanie sobie tego teraz przypomnieć. Więc jeśli macie blender i lubicie zupę krem, to użyjcie maszyny. Ale jeśli pogotujecie zupę dłużej, to też jest szansa na gęstą zupę.  Gotowe! Moja wersja jest odrobine zmieniona – piekę dynię i amrchewkę, a ziemniaki smażę tak jak Nora. W moich skromnych polskich progach przed smażeniem dorzucam  jeszcze wcześniej pokrojony plaster swieżego imbiru, chilli i kurkumę.

A tak tam wyglądało - Balat.

A tak tam wyglądało – Balat.